Marcin od najmłodszych lat związany ze sportem. Jego pasją przez wiele lat był koszykówka, która trenował przez 15 lat…ale wraz ze studiami gra się skończyła i trzeba było znaleźć jakąś alternatywę…Było pływanie, siłownia, narty…ale brakowało w tym wszystkim adrenaliny… i wtedy pojawił się rower. Tak naprawdę pasję do roweru obudził w nim jego ojciec sadzając na pierwszego „górala”. Problem pojawił się gdy warunki pogodowe się pogorszyły….I przyszedł ten dzień, kiedy Marcin pierwszy raz znalazł się na sali spinning…Oczywiście sceptycznie nastawiony, jak zawsze, jednak poczuł wtedy o cos. Wrażenia po pierwszych zajęciach spowodowały, że postanowił zostać instruktorem i ukończył kurs. Z każdym kolejnym treningiem odkrywa pasje na nowo i zaraża kolejnych klientów pogodą ducha, humorem i uśmiechem. Stawia ambitne cele do realizacji, do których nieustannie motywuje. Oprócz zajęć spinning można go spotkać na zajęciach TRX.